FANDOM


To Opowiadanie jest autorstwa Montez.


To Opowiadanie jest z cyklu Opowiadań o Harrym Potterze


To był zwykły dzień, dzień jak co dzień, słońce wisiało w tym samym miejscu jak kilka dni wcześniej, nic się nie działo, egzaminy końcowe dobiegły końca już trzy dni temu.

Marta siedziała przy stole Krukonów odsunięta od reszty domowników o kilka miejsc, obserwując tylko znad książki do transmutacji grupę dziewcząt z jej klasy, wszystkie chichotały pokazując sobie ją palcami.

- Marto, co ty masz na nosie? - zapytała Oliwia Hornby ledwo wytrzymując aby nie ryknąć śmiechem.

Marta złapała za leżący na przeciw niej złoty talerz i jak w lustrze zaczęła się w nim przeglądać. Od razu dotarło do niej o co chodzi Oliwii. Opuściła szybko talerz kładąc go z trzaskiem z powrotem na blat stołu, dekorując swoją twarz porządnym rumieńcem.

Oliwia i jej koleżanki w tym samym czasie ryknęły donośnym śmiechem.

- To nie jest śmieszne - warknęła Marta zatrzaskując książkę wychodząc z Wielkiej Sali, ale nadal czuła na swoich plecach wzrok dziewcząt i słyszała ich zduszony śmiech. Wtedy pierwsza łza spłynęła jej po różowiutkim policzku.

Na transmutacji Oliwia jeszcze bardziej się na nią uwzięła. Podczas ćwiczeń wyczarowała sobie takie same okulary jakie miała Marta i przez całą przerwę zaczęła udawać, że jest właśnie nią.

Tego było już za dużo, Marta postanowiła stanąć w swojej obronie i wygarnąć jej co o niej myśli.

- Jesteś strasznie podła Oliwio, jeszcze nigdy nie spotkałam takie dziewczyny jak ty! - warknęła zalewając się łzami biegnąc korytarzem i wbiegając do łazienki dziewcząt.

Już nie poszła na następne lekcję, siedziała tylko w kabinie płacząc jak nigdy wcześniej, słyszała jak ktoś wchodzi do łazienki, ale nie odzywała się do nikogo, była taka samotna, nie miała żadnej przyjaciółki, a jej rówieśniczki robiły sobie z niej żarty.

Nagle usłyszała jak drzwi łazienki się otwierają, i ktoś wchodzi do środka bez żadnego słowa, sama też się nie odezwała, ale przetarła rękawem szaty oczy nasłuchując, ale mimowolnie łzy same ściekały jej po policzkach. Zapadła głucha cisza, choć co i raz Marta słyszała cichy oddech przybysza, który nagle zmienił się w długi syczący głos, jakby jakiś obcy nie znany język, który słyszała po raz pierwszy w życiu.

- Wynoś się z stąd! - warknęła Marta, syk ustał - wiem, że to ty Oliwio, przyszłaś nabijać się znów z moich okularów?!

Syczący, tajemniczy język znów zabrzmiał i Marta rozpoznała w nim męską nutę, jakby mówił to jakiś chłopak, podniosła się z sedesu na którym siedziała i wyszła z kabiny z trzaskiem otwierając drzwi.

- To łazienka dziewczyn!

Ale to co ujrzała sprawiło, że jej mokre od łez oczy wyschły tak szybko, jakby właśnie co je przetarła. Na wysokości jej oczu ujrzała wielkie, złotozielone oczy wielkości zaciśniętych, męskich pięści, później nie wiedziała czy to działo się natychmiast, czy po paru minutach poczuła przyjemny narastający spokój, a jej ciało przestało zupełnie ważyć, jakby była z gąbki, jakby w ogóle nie posiadała żadnego ciała.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki