FANDOM


To Opowiadanie jest autorstwa Montez.


To Opowiadanie jest z cyklu Opowiadań o Harrym Potterze


To był ciepły, wczesny wieczór. Na bezchmurnym niebie smętnie wisiał bijący niezwykłą aurą księżyc, oświetlając wąską ścieżkę do wioski Little Hangleton.
Z drewnianej, osypanej bluszczem i mchem chaty wyszedł szczupły młodzieniec w czarnym płaszczu. Zerknął raz jeszcze sobie przez ramię, jego twarz była blada i bez żadnych uczuć.
Wioska Little Hangleton do której zmierzał chłopak piętrzyła się przed nim z każdym jego bezszelestnym krokiem. Chłopak w milczeniu i wewnętrznym zadumaniu kroczył dumnie przez wioskę. Nawet zagubiony kot nie zwrócił jego uwagi.
Chłopak jak namagnesowany kroczył ku jednemu celu, ku największemu domu w wiosce Little Hangleton, domu Riddle'ów. Gdy dotarł do miejsce, stalowa brama jak na zawołanie rozwarła się przed nim i z cichym jęknięciem zamknęła się za nim. Dopiero tu przybyły zaszczycił swoim wzrokiem otaczający go ogród. Jego twarz przedtem beznamiętna, teraz wyrażała tylko jedno uczucie, złość.
Tom Riddle wyciągnął różdżkę wuja, i ruszył przez ogród do ogromnej willi.
Gdzieś zahuczała sowa, gdy Tom Riddle wspinał się po schodach ku drzwiom wejściowym. Złapał za klamkę, drzwi były zamknięte, stuknął więc różdżką w zamek, i już po chwili zamykał drzwi za sobą.
W środku jego grymas złości przeobraził się we wściekłość, a oczy zapłonęły furią. Usłyszał w głębi domu czyjeś głosy, które dobiegały z salonu, więc Riddle ruszył ku słyszanym głosom.
W salonie jarzyło się światło oświetlając wszystko dookoła. Riddle postanowił pozostać w cieniu korytarza, obserwując parę, która piła wino przy kominku.

- Moja droga Mary – rzekł mężczyzna do żony – Tom zmienił się ostatnio, zauważyłaś?

Riddle nie spuszczał wzroku z pary, ani nie drgnął, dopiero zbliżył się bliżej, gdy do salonu z bocznej komnaty weszła starsza kopie jego samego, tylko, że ta była w przypasowanym smokingu.

- Jemy? - zapytał poprawiając rękawy stroju.

Riddle postanowił zrobić to teraz, więc wkroczył w otchłań światła.

- Witam – powiedział beznamiętnym głosem.

Cała trójka podskoczyła w miejscu, a kobieta, Mary wypuściła trzymający kielich z winem, który roztrzaskał się u jej stop.

- Kim pan jest? – zapytał mąż kobiety – Jak pan tu wszedł?

Riddle podszedł bliżej nie odpowiadając na żadne z tych pytań. Mężczyzna w smokingu nagle pobladł.

- Witaj ojcze – rzekł Riddle, podchodząc do bladego mężczyzny.
- Tom, co on wygaduje? – zapytała kobieta.
- Nie mam pojęcia matko, nie znam tego człowieka – powiedział mężczyzna w smokingu.
- To bardzo możliwe, jeśli pozostawiło się brzemienną żonę na pastwę losu – odrzekł spokojnym głosem Riddle, nie spuszczając wzroku ze swojego ojca w smokingu.
- Proszę opuścić mój dom! – warknął stary mężczyzna – albo wezwę policję!
- Nie mam zamiaru dłużej tu przebywać – rzekł Riddle. – Chciałem poznać tylko moją rodzinę. Nazywam się Tom Riddle, jestem jego synem – wskazał na bladego w smokingu.
- To nie możliwe – krzyknął ojciec Toma Marvolo Riddle'a. – Ona nie była w ciąży.

Rodzice wytrzeszczyli na syna oczy. Kobieta usiadła w fotelu przy kominku.

- Nie tak cię wychowaliśmy – rzekł stary Riddle – nie takie teorię wpajałem tobie z matką.
- Ojcze, ty nic nie rozumiesz – jęknął syn do starego Riddle'a – Ta kobieta za wioski z tej rozklekotanej chaty omamiła mnie czymś, po czym nie byłem do końca sprawny umysłowo. Nie widziałeś jak ona wygląda? Myślisz, że poszedł bym za taką?
- Synu, tu nie chodzi o urodę – wtrąciła matka – tu chodzi o dziecko.
- DOŚĆ TEGO! – warknął Tom Marvolo Riddle.

Rodzina zamilkła patrząc na niego z przerażonymi minami. Kobieta pobladła zerkając na swojego syna. Stary Riddle ciężko oddychał.

- Nie przyszedłem tutaj, aby słuchać beznadziejnych wyjaśnień. Przyszedłem tutaj aby zemścić się za to co mnie spotkało. Mam gdzieś was i moją matkę.

Riddle sięgnął za pazuchę wyciągając różdżkę. Jego ojciec i dziadkowie zbliżyli się do siebie, jakby ustawiali się na jakiś apel, podczas ważnej uroczystości z głową miasta.

- Co ty chcesz zrobić – zapytał dziadek Riddle – to co się stało, to się nie odstanie. Człowieku zobacz człowieka w człowieku.
- Każdy zasługuje na taką karę, na jaką zasłużył – powiedział beznamiętnym głosem Riddle.

Błysnęło trzykrotnie zielonym, oślepiającym światłem, na ziemię przy kominku wylądowały trzy ciała z bladością i strachem na twarzach. Natomiast Riddle jak gdyby niby nic wyszedł z siedziby swojego ojca i szybkim krokiem ruszył przez wioskę Little Hangleton, ku rozklekotanej chacie na zboczu wioski.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki