FANDOM


To Opowiadanie jest autorstwa Montez.


Sobota była jedną z najważniejszych dni jakie Kevin miał od tygodnia.

Obudził się wcześnie rano, na dworze było całkiem słonecznie, niebo było bezchmurne. Nareszcie minął tydzień od wyjścia Kevina ze szpitala, a co z tym idzie, kończył się założony przez lekarza zakaz przemian pozaludzkich.

Kevin nie od razu zaczął zmieniać swoją postać, nadal obawiał się, że coś nie wyjdzie w jego przemianie, że znów będzie musiał spędzić kilka dni w szpitalu, a tego by absolutnie nie chciał. Na szczęście miał umówioną wizytę u specjalisty, więc od razu po szybkim śniadaniu poszedł z Rosalie na kontrolę.

Lekarz najpierw przeprowadził z nimi krótką rozmowę specjalistyczną, a potem nadszedł czas na pierwszą od tygodnia przemianę.

- Nie musisz się niczego obawiać, zaczniemy od czegoś małego - rzekł lekarz każąc stanąć Kevinowi na środku gabinetu - niech będzie na przykład... szczur.

Kevin złapał głęboki wdech, i pomału wypuścił powietrze z płuc, czół jak wdychane i wydychane powietrze utlenia wszystkie zakamarki komórek jego całego ciała, a potem bez żadnego trudu na lśniącym białym dywanie wylądował nieco wystraszony brązowy szczur. Kevin poczuł się nadzwyczaj cudownie, prawie co zapomniał jak to jest być w innej skórze, nic go nie bolało, a małe ciało szczura zakipiało ze szczęścia.

- Doskonale - pochwalił go lekarz - Hmm... teraz coś większego... niech będzie... wilk.

Po nie miej sekundzie szczur przeobraził się w srebrnego wilka, który z podniecenia zaczął wymachiwać radośnie długim ogonem.

- Perfekcyjnie - zarechotał lekarz - ostatnie zwierze możesz wybrać sobie sam.

Kevin nie wiedział z jakiego powodu zawsze przemieniał się właśnie w to zwierz, które wybrał jako ostatnie do badania specjalisty. Wokół biurka lekarza zrobił dwa kółka czarny jak heban kruk, lądując na oparciu krzesła.

- Widzę, że po tych strasznych ranach wszystko się zagoiło jak powinno - rzekł lekarz do Rosalie, która otuliła ramieniem już ludzką postać Kevina - Kevin jest w stu procentach zdrowy, jego przemianom nic nie grozi.

Gdy przekroczyli próg szpitalnych odsuwanych drzwi, Rosalie dumna z syna zaproponowała wstąpienie do cukierni na wielkie ciastko z kremem.

Po drodze do cukierni na ramiona Kevina wskoczyła tchórzofretka, którą Kevin rozpoznał od razu.

- Taylor - zawołał Kevin, a fretka skoczyła mu z ramion, zmieniając się w chłopca.
- Jak tam wizyta? - zapytał Taylor szczerząc zęby.
- Jestem zdrowy jak ryba, teraz już za chiny mnie nie dogonisz jako fretka - zaśmiał się Kevin.
- Taylor, tak się składa, że idziemy do cukierni, może pójdziesz z nami - zapytała Rosalie - stawiam duże ciacho z kremem.
- Bardzo chętnie, dziękuje - rzekł Taylor.

W cukierni wybrali sobie słodkie, nadziewane kremem bułeczki, i w trójkę nadal jako ludzie ruszyli w kierunku domu Blake'ów, gdy po drodze Rosalie zaprosiła Taylora na obiad.

Popołudnie minęło bardzo szybko, Taylor wyszedł z domu Kevina o czternastej, a Rosalie i Kevin zaczęli sprzątać po obiedzie, gdy nagle na zewnątrz usłyszeli wrzaski Taylora, a jak wyjrzeli przez okno wychodzące na ulice zauważyli, że za rogu budynku wystają nogi Taylora, a potem powoli ginęły im z oczu.

Taylor był przez kogoś ciągnięty.

Kevin w brzmieniu oka otworzył okno przez które patrzyli zmieniając się w kruka wylatując na zewnątrz. Po chwili przez to samo okno wyskoczyła zwinna wydra, wskakując na pobliskie drzewo, a z drzewa na ziemie. Kevin z powietrza szybko dostrzegł Taylora. którego ciągnęła za pomocą ogona związanego dziwnie za kostkę żmija. Po sekundzie również Rosalie zauważyła Taylora i żmiję biegła w ich stronę, w tym samym czasie również Kevin rozpoczął nurkowie, ale na drodze stanął mu ogromny sęp, nie chcąc go przepuścić. Chłopak bez zastanowienia ruszył na sępa, który pod presją zniżył lot przepuszczając rozpędzonego kruka, który szponami leciał na węża, który pyskiem próbował odpędzić atakującą wydrę.

Kevin w postaci kruka nie zrobił zbyt dużego wrażenia na wężu, ale gdy zmienił się w sokoła, żmija puścił swoją zdobycz nieco się cofając. Kevin jako sokół wylądował obok lekko dyszącej wydry, która stała obok nieprzytomnego Taylora.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki