FANDOM


To Opowiadanie jest autorstwa Kleruśny.


Awangarda, Rozdział IX "Marsz"Edytuj

Przez siedem dni intensywnego treningu byliśmy gotowi to zmierzenia się z pierwszą bazą wypadową, która była położona nieopodal domku. Pozostało nam dokładnie trzy tygodnie do równonocy jesieni, a nadal jesteśmy w kropce...

Obudziło mnie szturchnięcie w bok. Był to Tom.

- Atrox, wstawaj - szepnął mi do ucha - jest szósta rano, zaspaliśmy dwie godziny.

- Uh... - wstałem i przeciągnąłem się - z rana chcesz ich napadać? - spytałem

- Nie panikuj, parę godzin marszu i już się ożywisz. - odpowiedział

- Wątpię... - nadal byłem poirytowany tą wczesną ekspedycją

O dziwo, wszyscy w domu stali już na nogach. Ysera przygotowała dla nas pożywienie na parę dni, a Gorge opisał nam, czego mamy się obawiać podczas podróży. Widać było, że oboje są niepewni tego, co się dzieje...

Wyruszyliśmy trzydzieści minut po śniadaniu. Powietrze i atmosfera była rześka i chłodna. Według Gorge'a mieliśmy kierować się prosto, a później skręcić w prawo, za dwoma brzozowymi drzewami. Podobno znajdziemy tam dalsze wskazówki co do drogi. Zaczęliśmy marsz.

Tom miał rację. Przez pierwsze minuty czułem się jakbym miał zaraz upaść i nie wstać, ale po dłuższej wędrówce odetchnąłem ulgą i znowu zacząłem normalnie funkcjonować. Po godzinie czasu Tom zadecydował, żebyśmy odpoczęli, a gdy to zrobił zaczął niecierpliwie chodzić wokoło drzewa, o które się oparłem. Przetarłem oczy i zapytałem:

- Dlaczego tak nerwowo chodzisz? Mamy jeszcze długą drogę do obozu..

- Właśnie dlatego się martwię - odparł szybko

- Czemu? Nogi Cię bolą? Aż taki delikatny, to chyba nie jesteś. - prychnąłem

- Nie, ale właśnie minęliśmy ten obóz. - powiedział wystraszony Tom gryząc się w wargę. Wiedział, że wraz z jego słowami wpadłem w szał

- Co Ty powiedziałeś?! - wybałuszyłem oczy na niego - Maszerujemy ponad godzinę i dopiero teraz mi mówisz, że idziemy za daleko?

- Godzinę? - zdziwił się Tom - Mieliśmy iść przez pół godziny...

- Ty imbecylu! Masz szczęście, że nieopodal znajduje się druga baza. Mimo, że jest ciężej się do niej przedostać, to można tam wejść. Ale to nie zmienia faktu, że jesteś...! - chciałem podnieść głos i trzepnąć Toma w głowę, ale nagle chwycił mnie za kołnierz przyciągając mnie do siebie i przysłonił dłonią usta.

- Zamknij japę. Ktoś nas śledzi... - szepnął i wskazał lekkim ruchem głowy na pobliskie drzewa. Odwróciłem wzrok tam i zauważyłem, że wznosi się dym nad nimi. Jeszcze jedno przykuło moją ciekawość, a mianowicie flaga, która wydawała mi się znajoma...

- Polscy uciekinierzy?... - spytał Tom. Potrząsnąłem głową

- Nie, imigranci. - zaprzeczyłem.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki