FANDOM


To Opowiadanie jest autorstwa Wojti2000.


  • TE OPOWIADANIE NALEŻY BRAĆ Z DYSTANSEM I ODPOWIEDNIM WYCZUCIEM A TAKŻE NIE NALEŻY GO BRAĆ NA POWAŻNIE ANI USUWAĆ, GDYŻ JEST TO OPOWIADANIE NAPISANE DLA ŻARTU.

Jolka spała w swoim pokoju, rodzice na dole kłócili się. Schowała się głęboko pod kołdrę i czytała Harry'ego Pottera, jak co noc. Jej ulubioną postacią był Dudley Dursley. Nagle usłyszała łomotanie w drzwi swojego pokoju i podskoczyła. To pewnie jej tata. Tak myślała do czasu, gdy drzwi nie wyleciały z zawiasów. Kobieta zauważyła, że nic za nimi nie ma, więc znowu skryła się pod kołdrą. Usłyszała jednak kroki, coraz głośniejsze i głośniejsze. Pomyślała, że to włamywacz, więc wstała. Nikogo nie było w jej ciemnym pokoju. Poczuła jednak, że zaczyna w nim pachnieć czajnikiem od herbaty. Znów wróciła do czytania, gdy nagle jej pamiętnik spadł z stolika nocnego. Za oknem, w ułamku sekundy zaczęła się gigantyczna ulewa oraz niesamowita wichura. Głosy na dole ucichły. Nagle zapach czaju nasilił się, i poczuła pot na skroni. Rozejrzała się dookoła, nic nie ujrzała poza jej meblami i nowiutkim komputerem. Wtem zerwała się z łóżka, gdy zobaczyła, co się dzieje z jej komputerem. Klawiatura wydawała takie dźwięki jakby ktoś coś na niej pisał, ale monitor był czarny jak smoła. Gdy podeszła po cichutku z antycznym, ale przydatnym kagankiem do komputera, gdy nagle poczuła na ramieniu coś mokrego. Obróciła się i w dygoczącym świetle kaganka ujrzała tłustą twarz Dudleya, Dursleya. Z jego ust wychodził wielki, użylniony węgorz elektryczny, a świńskie oczka były białe. To coś na jej ramieniu to była gruba, mokra od niestężonej galaretki dłoń. Chłopiec wielkości młodej orki powalił ją na ziemię, i zbliżał się coraz bardziej. Po pewnym czasie zrobił ręką gest jakby otwierał drzwi i dziewczyna poczuła, że jej koszula zaczyna się dezintegrować odsłaniając stanik. Spocony Dudley otworzył paszczę ujawniając brudne od jedzenia gardło i węgorza zamiast języka. Istota zaczęła zbliżać się do kobiety, i po pewnym czasie weszła do jej ust. Kilka minut, i wyszła.


–Ja się nie boję przynajmniej własnej poduszki. – Powiedział Dudley i wyleciał przez okno, łopocząc peleryną.

Jolka była bardzo, bardzo szczęśliwa.

Dudley cię widzi.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki