FANDOM


To Opowiadanie jest autorstwa Wojti2000.


TE OPOWIADANIE NALEŻY BRAĆ Z DYSTANSEM I ODPOWIEDNIM WYCZUCIEM A TAKŻE NIE NALEŻY GO BRAĆ NA POWAŻNIE ANI USUWAĆ, GDYŻ JEST TO OPOWIADANIE NAPISANE DLA ŻARTU.


Było sobie dwóch kumpli, jeden miał ksywkę Ciam a drugi Szybki. Ciam nienawidził My Little Pony, natomiast Szybki miał mówiącą interaktywną Pinkie Pie. Pewnego dnia zostali sami w domu i już Cium miał wyjść po pocztę....
Wtedy to usłyszał motyw muzyczny Green HIll Żonę z pierwszego Sonica.
-To Walduś!- Krzyknął Cium i zamknął drzwi -Chować czarne patyki, otoczaki i prochowce! Walduś idzie!
Kirlia razem z Pinkie Pie zaryglowały drzwi komodą. Muzyka zaczęła się nasilać, w oknie pojawiła się uśmiechnięta twarz Lorda Voldemorta.
-Here's JOHNY!- krzyknął a muzyczka przeistoczyła się w jej metalowy cover, gdy zaczął walić w okno swoją głową.
-Ha, całe szczęście mam zabezpieczenie przeciw dziwakom.- pochwalił się Cium, ale w tej samej chwili przez komin wpadło dwóch śmierciożerców z wyciągniętymi różdżkami.
-Choochoos!- krzyknął pierwszy a z jego różdżki wystrzelił parowóz Tomek szarżujący na Abrę.
-Inflatus!- wrzasnął drugi i promień poleciał w Pinkie Pie. Brzuch kucyka nadmuchał się do rozmiarów Fiata 125P. Wszyscy usłyszeli to, czego się tak bali....muzyczka z Sonica zniknęła. Zamiast niej zewsząd wydobywał się motyw Mr.Patcha z Banjo Kazooie a Voldemort, cały ubrudzony kurzem wypadł z drzwi do piwnicy.
-ODWOŁAĆ MI TO!- ryknął, gdy parowóz Tomek uderzył go w twarz. Cium wściekł się, wziął starą drukarkę i cisnął nią w Voldemorta. Sprzęt roztrzaskał się na jego głowie i eksplodował. Pokemon potem popchnął czarnego pana do sedesu tuż za nim i spuścił wodę. Muzyka zaczęła zwalniać aż ucichła całkowicie. Gdy Cium już się odwracał, spod klapy sedesu wyleciał Voldemort, połowa jego głowy była rozwalona do statusu miazgi, a oko dyndało na sprężynie. Przez okno wbił się do domu Dudley z minigunem, po czym rozkwasił Waldka na Amen.
-Czy, czy to koniec Dudleyu?- spytał Cium.
-Jest koniec, kiedy powiem to ja. A teraz usiądź.- odparł Dudley. Posłuszny Cium zrobił to, co Wielki De mu kazał, a chłopak wielkości młodej orki wyjął kefir, po czym nasmarował sobie nim ręce.
-Wypnij się.
Cium uczynił to dla Wielkiego De, który ręką brudną od kefiru zaczął robić mu lewatywę, gmerając we wnętrznościach. Potem wziął różdżkę jednego ze śmierciożerców, wetknął, Ciamowi w usta i mruknął:
-Ciubaba ciubaba ciubaba ciubaba....
Wyjął wtedy swój niesamowity święty sękaty kij i wbił w Ciama przez usta aż do serca, które przebił. Potem wyjął swój artefakt i schował do przepastnego kasztanowego surduta. Wszyscy w pokoju patrzyli się z przerażeniem.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki