FANDOM


To Opowiadanie jest autorstwa Alis2002.


UWAGA: Ekhm...Ekhm...Nie wiem, czy tak mogę (Ale chyba raczej tak), lecz każdy rozdział będzie podzielony na takie jakby...no...Party! Czyli "Part 1", "Part 2" itd. Będzie również pisane po kawałkach, bo chyba nikt mnie za to nie ukatrupi.To opowiadanie prawdziwe nie jest, mimo iż opowiada o mnie... Dziękuję za uwagę i zapraszam do czytania.

Zwykła, młoda dziewczyna. Szara myszka wśród rówieśników. Samotność... Moje życie, "przyjaciele" których już nie mam, świat...Wszyscy mnie opuścili w najczarniejszej godzinie. Kiedy brakowało mi odwagi, chęci do życia. Oto opowieść o tym, jak potoczyły się moje losy w małym miejscu, na małej ulicy... Couther Street.

Part 1 "Susan"Edytuj

Stałam przed moim nowym domem. Nie był on jakąś rezydencją, pałacem czy inną willą, ale wystarczył dla mnie, moich rodziców i młodszej siostry. Dom miał jeszcze jednego lokatora, ale rodzice o nim nie wiedzieli. Był to duch. Widzialny tylko dla mnie. Właściwie, to ten duch był moim jedynym prawdziwym przyjacielem, ale po co mam to mówić rodzicom? Ja, młoda Alicja...Och, po przeprowadzce do Stanów nazywam się już Alice. "Alice in Wonderland"...Phi! A to w ogóle jest poprawna forma?

- Alis... - Zjawił się znajomy duszek. - Gdzie ja będę spał?

- Oj, miejsce się dla ciebie znajdzie, Quat! - Powiedziałam z uroczym uśmiechem. - Tylko dyskretnie, mój drogi! Rodzice nie mogą wiedzieć.

- Ba! Na zawał by padli, gdyby się dowiedzieli o mnie... - Stwierdził Quat, co skutkowało atakiem śmiechu z mojej strony.

Quat zachichotał i opowiedział mi, jak mu się w życiu wiodło, zanim mnie spotkał. Okazało się, że wcale nie miał takiego rajskiego życia. Ciągle ścigali go łowcy duchów, którzy nikomu nie odpuszczali. Gdy został moim kompanem, łowcy odpuścili, pamiętając o tym, jak spuściłam im manto.

-Cóż, powinni pamiętać. - Opowiedziałam z dumą i wysunęłam pięść. Quat ponownie zachichotał i zaczął udawać, że z kimś walczy. Jednak po kilku ciosach, duch zaplątał się i runął na ziemię.

- Tylko się nie śmiej! - Powiedział chłopak, gdy zobaczył że byłam blisko wybuchnięcia śmiechem.

Nagle poczułam czyjąś dłoń na moich plecach. Odwróciłam się. Ujrzałam przed sobą blondynkę, mniej więcej w moim wieku. Jej zielone oczka spojrzały najpierw na mnie, potem na Quata. Nie wystraszyła się go, ani trochę. Blondynka przedstawiła się jako Susan.

- Mówcie mi Suzy, ewentualnie Sue. - Uśmiechnęła się uroczo.

Jednak czułam, że za tym uroczym uśmiechem coś się kryje, lecz do końca nie wiedziałam co. Sue chyba to zobaczyła, bo przeanalizowała mnie spojrzeniem pełnym nieufności i obawy. Zapadła grobowa cisza. Nikt z nas nie miał zamiaru się odezwać, co za tym idzie, przerwać ciszę, która na dłuższy dystans robiła się ciut niezręczna. W końcu Quat nie wytrzymał i palnął:

- Wiesz, że duchy przenikają przez ściany?

Sue popatrzała na Quata jak na ciężkiego kretyna. W końcu załapała, że powiedział to tylko dlatego, by w końcu przerwać tę ciszę.

- Tak...W końcu, nie od rzeczy przez ostatnie 2 lata uczyłam się o duchach.

- A po co się uczyłaś? - Spytałam, ponieważ nie rozumiałam na co dwunastolatce taka wiedza. Zwłaszcza, że istnienie stworzeń nadnaturalnych, w tym duchów i wilkołaków, było trzymane w tajemnicy!

- Ponieważ zamierzam rozpocząć naukę na wydziale duchologii zaawansowanej na wydziale nadnaturalności w naszym kochanym Pretsu, kundlu! - Odpowiedziała z pogardą Sue.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki