FANDOM


To Opowiadanie jest autorstwa Atlantycki.


Od razu gdy się obudziłem, zobaczyłem, że Lucy stoi nad moim łóżkiem

-Poczuj się jak ja!

Krzyknęła i zaczęła mnie dusić, zaczęliśmy się szarpać, rzucać po ziemi a gdy bójka zaczynała za mocno się "rozkręcać" powiedziałem:

-Wiem jak to jest być duszonym!

-to po co to robisz innym?!?

Zapytała z irytacją Lucy.

-Ty pierwsza zaczęłaś! Ja ją ratowałem!

Wyjaśniłem.

-Ale ja miałam powód...!

-A ja to nie!?! RATOWAŁEM JĄ!!!

przerwałem Lucy.

-Nazwała mnie k*rwą Jeffa!

wykrzyczała Lucy.

-A ty ją chciałaś zabić!

Zauważyłem.

-Nie! chciałam zrobić to co ty mi zrobiłeś!

Wyjaśniła... po czym naraz powiedzieliśmy

-Masz mnie więcej nie dusić...! Dobra ale ty też...! Dobra!

W tym momencie obudziliśmy Ange, która powiedziała

-Yyymmm... czyli się pogodziliście tak?

No cóż... chyba wiem o co jej chodziło, mimo wszystko leżeliśmy jedno na drugim, na ziemi... Po słowach Ange, oboje wstaliśmy jak oparzeni.

-Nawet tak nie myśl!

Rozkazała Lucy, po czym dodała:

-Z tobą jeszcze nie skończyłam!

Ange w tym momencie zmieniając temat, zapytała mnie czy nie mogę pójść po jedzenie, zgodziłem się oczywiście. Podszedłem do drzwi i... co to ma być...?

-Jednak nie pójdziemy... Zamknięte...

-Daj to

powiedziała Lucy szarpiąc za klamkę, która jej również nie uległa.

-Ej... faktycznie... co teraz?

Lucy zadała dobre pytanie... Nie można iść szukać Kacpra, ani iść po jedzenie, nic nam nie zostało, jedyne co...

-Myślicie o tym samym co ja?

zapytała Ange i nie czekając na odpowiedź dodała:

-Jak teraz wyskoczyć przez okno?!?

-Weź bądź poważna!

Krzyknęła Lucy. Po czym nastała cisza, w której poszedłem do mojego kąta przeczytać dzisiejszy urywek z Biblii, pomodlić się za Kacpra i za nas, a gdy zabierałem się za modlitwę Ange podeszła i szepnęła sarkastycznie:

-Możesz ciszej? własnych myśli nie słyszę!

Dlatego zacząłem mówić modlitwę szeptem, tak aby ona mogła usłyszeć, ale żeby Lucy nie musiała. Po co robić sobie wrogów, na których byłbyś skazany? I tak sytuacja nie jest zbyt "przyjemna", lepiej oliwy nie dolewać. Po modlitwie, gdy usiedliśmy na moim łóżku z Ange, a Lucy leżała na łóżku Kacpra i patrzała się w sufit, Ange spytała:

-Co to jest "Centrum"?

-No właśnie...

dodała Lucy.

-Najpierw pozwólcie, że ja was coś zapytam. Co pamiętacie sprzed "tego"?

-Mało co... jak przez mgłę...

Powiedziała Lucy.

-A ja niestety pamiętam wszystko... W centrum o to zadbali, trzymają tam wszystkich ludzi wierzących w Boga, bo to teraz jest nielegalne. Zmuszają ich tam do łamania zasad ich Boga torturowaniem ich, lub ich rodziny i przyjaciół... Szczegółów wolę wam nie opowiadać...

-Rozumiem, nie musisz.

powiedziała Ange, reszta dnia minęła nam na wymyślaniu planów, które od razu okazywały się albo niewykonalne, albo bezsensowne, albo niedopracowane.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki