FANDOM


Medal

Te opowiadanie wygrało konkurs na V Opowiadanie Miesiąca w Kwietniu 2014 roku.

To opowieść o II Wojnie Światowej, nie ma ona na celu propagogwania nazizmu oraz komunizmu ani innych treści niezgodnych z Polskim prawem.

To Opowiadanie jest autorstwa Wojti2000.


Aleksiej Saraszko, 20-letni mężczyzna był gotów do walki. Drżał na sam widok bark desantowych pełnych ludzi, ale miał poczucie obowiązku. Gdy zobaczył przejeżdżający czołg MS-1 serce stanęło mu na chwilę. To był jego pierwszy raz, jak dla wielu przy nim, gdy ujrzał stalowego potwora. Ruszył trochę przestraszony do łodzi, ale tam zatrzymał go komisarz, z sumiastym wąsem i karabinem PPSZ.

-Witaj, towarzyszu.

-Dzieńdobry, chciałbym walczyć w obronie naszego kraju.

-Dobrze, pamiętaj żeby wziąć zaopatrzenie ze skrzyni.

-O-oczywiście.

Komisasz przepuścił Aleksieja do skrzyń z zaopatrzeniem. Tam zauważył karabiny i amunicję. Podszedł by wziąć karabin, ale wtedy skrzynie zamknął inny komisarz, tym razem o nieprzyjemnej twarzy, z wydatnym podbródkiem, który powiedział:

-Jeden karabin na czterech żołnierzy, jeżeli ktoś zginie, weź jego karabin.

Aleksiej ruszył do łodzi. W niej siedziało już wiele mężczyzn w szarych ubraniach, oraz komisarz który powtarzał przez megafon:

-Ani kroku w tył! Wycofujący się będą rozstrzelani!

Aleksiej spojrzał w oczy komisarzowi, ale ten nie zwrócił na to uwagi. Wśród żołnierzy, siedział jeden o wiele lepiej uzbrojony od innych, nosił hełm i trzymał zdobyczne MP40. Łodzie ruszyły. Komisarz przemawiał, na temat Stalingradu i człowieka, na którego cześć nazwali to miasto. W pewnym momencie jeden z mężczyzn, dość młody, krzyknął:

-Samolot! Towarzyszu komisarzu! Samolot!

Wszyscy spojrzęli w górę. Nadlatywał nazistowski Stukas. Wszyscy się schylili, jeden z mężczyzn niechcący zabił się swoim niezabezpieczonym karabinem. Stukas zabił kilku, ale Aleksieja nie. W pewnym momencie łódź stanęła.

-Towarzyszu! Co się dzieje? - spytał jeden z komisarzy.

-Nie wiem!- odpowiedział żołnierz odpowiadający za stan techniczny barki.

-Macie naprawić tą łódź inaczej chłopcy zginą!

-Ale ja naprawdę nie wiem!

-Mnie, jak i naszą mateczkę Rosję to nie obchodzi! Macie to naprawić, towarzyszu!

-Chyba poszło parę desek.

-TOWARZYSZU JURIJ!

-PRÓBUJĘ ALE CHYBA MAMY DZIURĘ!

-ZDRAJCA!

Komisarz strzelił kilka razy, a bezwładne ciało upadło do wody, z wielkim pluskiem. Jeden z młodszych na łodzi ryknął w płaczu:

-MY TU UMRZEMY! UMRZEMY!

Komisarz spojrzał na niego, i rzekł:

-Stłamcie swój lęk, towarzyszu Nikołaj.

Ten natomiast podskoczył do innego, lepiej uzbrojonego żołnierza, wziął jego Nagant i już chciał zakończyć swój żywot, gdy Aleksiej złapał go za ubranie, wyszarpał karabin z ręki i krzyknął:

-Nie rób tego!

Nikołaj wyrywał się i wrzeszczał oraz kopał. Komisarz tylko miał go na muszce, w wypadku gdyby ten chciał uciec z łodzi. Nikt nie zauważył że barka zapełnia się wodą, do czasu gdy pewien 18-latek powiedział:

-Towarzyszu komisarzu, łódź chyba tonie.

Podniósł się wielki gwar, komisarz próbował uspokoić żołnierzy, jeden z nich zaczął nawet bić komisarza pięścią po nogach krzycząc, żeby go wypuścili, jednak został rozstrzelany.

-Towarzyszu komisarzu! Możemy płynąć wpław!

-To dobry pomysł, towarzyszu Giennadij!

Wszyscy wyskoczyli z łodzi i pływali wpław,nie wiedzieli że obserwują ich z doków naziści.

-Patrz, Hans! Komunistyczne świnie!

-Zobacz, Olaf! Patrz jak płyną.

-Ej, Hans! Weź karabin snajperski, i zabij tego dummkopffa Komisarza!

-To nie ten komisarz który zabił twojego brata?

-Ja! I teraz za to zapłaci, niech zdycha!

-Jawol.

Naziści wzięli broń i zaczęli strzelać w Rosjan. Zginęło wielu, ale Aleksiej, Giennadij, Nikołaj i żołnierz z MP40 dotarli do doków. Nikołaj rzucił się od razu na jednego z nazistów, po czym uderzył go w twarz z pięści krzycząc:

-TO ZA MOJĄ RODZINĘ, SZWABIE!

Po czym uderzył go jeszcze raz.

-TO ZA MÓJ DOM!

I jeszcze raz.

-TO ZA MOJĄ OJCZYZNĘ!

I po czwartym razie, nazista nie podniósł się. Niestety, podobnie jak Nikołaj, który niestety został postrzelony w ciemię przez drugiego oponenta. Widząc to, Giennadij złapał Niemca za szyję i zaczął dusić. Niemiec próbował strzelać, ale nie udało mu się to, gdyż zaczął gulgotać:

-HILFE! HILFE! PODDAJĘ SIĘ! PODDAJĘ SIĘ!

-Karlakow, puśćcie go.- powiedział żołnierz z MP40, jego kolega posłuchał i puścił nazistę. Ten leżał jak nieżwy, ale oddychał. Aleksiej podbiegł do niego, i rzekł:

-Możesz nam pomóc, ale musisz uważać, żeby cię ktoś przypadkiem....

Niemiec tego nie usłyszał, gdyż jego głowa została oderwana przez Giennadija.

-KARLAKOW, TY IDIOTO! MÓGŁ NAM POWIEDZIEĆ GDZIE JEST SŁABY PUNKT SZWABSKICH SIŁ!- krzyknął żołnierz z MP40.

Napiszcie w komentarzach czy mam kontynuować, bo chcę wiedzieć co o tym sądzicie.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki