FANDOM


Medal.png

Te opowiadanie wygrało konkurs na XIII Opowiadanie Miesiąca w Lipcu 2016 roku.

Opowiadanie było pisane przez okres 3 miesięcy przez: BlackAngel92, Isthealice, Karu, Maggiessa, GorgonzolaSW, Atlantycki, MaRsHuK oraz Niewitka69. Mamy nadzieję, że opowiadanie spodoba się wam, tak samo jak nam jego pisanie.

To Opowiadanie jest autorstwa społeczności.


Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, za kilkoma rzekami mieszkał w niewielkiej chatce pewien stary mężczyzna z dwoma córkami. Jedna nazywała się Aurelia i była blondynką o dużych, brązowych oczach. Druga zaś Madzalena o hebanowo czarnych włosach i zielonych oczach. Pewnego dnia postanowiła spełnić swe ambicje i została politykiem. Jednak przeszkodził jej ojciec mówiąc, że:

- Masz wyjść za mąż młoda damo.

Zaś Aurelia pragnęła wyjść za mąż, jednak nikt jej nie chciał z powodu wielkiego sekretu. Dziewczyna bowiem miała zajęczą wargę pod bujnym wąsem. Nawet Madzialena nie zdawała sobie z tego sprawy. Pewnego dnia weszła do łazienki, gdy ujrzała jak siostra myła zęby. Zawołała zszokowana:

- Wołam ojca, trzeba iść do wiedźmy. 

Nim Madzialena zdążyła go poinformować, dostała czymś twardym w głowę i upadła. Uchyliła powieki, a jej oczom ukazały się królicze zęby, a nad nimi coś, czego się po siostrze nie spodziewała - zajęcza warga. 

- Aaaaa! - krzyknęła wniebogłosy i zemdlała. Aurelia spanikowana pobiegła do ojca, który przycinał siekierą swoją długą, siwą brodę.

- Co tak krzyczysz, dziecinko? - zapytał.

- Ojcze, to Madzialena. Ona... ona... ona odkryła moją tajemnicę. A teraz leży nieprzytomna - załkała dziewczyna. Ojciec słysząc to popatrzył na swoją siekierę.

- Trzeba ją zabić i gdzieś zakopać - odparł spokojnie.

Aurelii zaświeciły się oczy.

- Ale ojcze... to twoja pierworodna, ukochana córka... - wyszeptała w szoku dziewczyna, po czym podbiegła do siekiery i chwyciła ją w swoje ręce.

- Nie pozwolę ci zabić mojej własnej siostry! - wrzasnęła, wymachując mu bronią przed twarzą, po czym cisnęła ją w gęsty las.

- No, no dziewczyno... ale masz rzut. - wyszeptał do ucha wysoki młodzian.

Zaskoczona Aurelia podskoczyła i uśmiechnęła się.

- Trenowałam rzuty na siostrze, tatuś mnie uczył.

Poszli we trójkę do łazienki, gdzie leżała nieprzytomna Madzialena.

- To co teraz? - zapytała Aurelia.

- Ej, młody pomóż, że nam. To pójdziecie na mleko do Krasuli, samych was puszczę.

Miedziano-włosy młodzian z ochotą zaczął ocucać Madzielenę, gdy nagle dziewczyna gwałtownie się podniosła, wpijając się w jego usta.

- Zostaw go! Mój ci on! - wrzasnęła Aurelia, odciągając chłopaka.

- Twój? Z tą zajęczą wargą? - zadrwiła siostra. 

Chłopak w szoku będąc, schował się za staruszkiem.

- Mam jeszcze brata starszego - wyszeptał.

Ojciec dziewczyn złapał młodziana za koszulę i przyparł do ściany.

- Dobrze. Zrobimy tak. Ty i twój starszy brat jutro się zjawicie i wydoicie mi krowę. Ten, który przegra, poślubi moją córę z zajęczą wargą.

- Tak, tak zrobimy.- odparł młodzieniec, po czym chyżo pobiegł do domu.

- No córeczki nie bić się... - powiedział, patrząc na dziewczyny, które szarpały się za włosy.

- Będzie mój! - krzyknęła Madzialena i dostała zębami w czoło. 

Następnego dnia dziewczyny odziane w świeże białe koszule, połyskiwały czerwonymi koralami. Równo z pianiem koguta, od strony lasu przyszli dwaj miedziano-włosi młodzianie. Okazało się, że to bliźnięta dwujajowe. Jeden z nich, starszy Tadeusz miał lekkiego zeza i myszkę na policzku. Drugi (młodszy o pół świeczki) Maciek, lekko utykał na lewą nogę. Obaj szli z dumnie wypiętymi piersiami. Starzec spojrzał na nich przelotnie, po czym dał im znak, że mają iść za nim. Podeszli kawałek za chatę. Na polu pasła się dorodna Krasula, mieląc raz w prawo raz w lewo mordą. Leniwie odganiała muchy swym puszystym ogonem. Młodszy z chłopców zaczął dłubać w nosie.

- Co ty wyrabiasz?! - zapytał starszy brat.

- Próbuję się odstresować - odparł. 

Ojciec dziewczyn patrząc na rozmowę pomiędzy braćmi ryknął serdecznym śmiechem. Zza rogu domu wychyliła się Aurelia i Madzialena.

- Będzie mój! Zobacz na jego dłonie. Widać, że ma wprawę w dojeniu - szepnęła Madzialena.

- I tak, obie będziemy szczęśliwe. - odparła Aurelia.

Dziewczęta podeszły bliżej do obiektów ich westchnień.

- No dobra. Na gwizdnięcie możecie zacząć doić Pusię i Klusię - wskazał na dwie dorodne krowy i po chwili młodzieńcy usiedli na stołkach obok nich i przygotowali ręce. I ruszyli. Staruszek dawno nie widział, takiego skupienia przy dojeniu. "Mają dryg do tego" pomyślał gładząc dorodnego wąsa. Maciek zacisnął długie palce i zaczął doić Klusię. Krowa wydała z siebie erotyczne stęknięcie i rozszerzyła  nogi, by ułatwić mu dostęp. Tadeusz również nie próżnował. Obaj młodzieńcy w pocie czoła napełniali wiadra ciepłym i świeżym mlekiem. Jednakże mleko się wylało na ziemię. Klusia i Pusia przestraszyły się i uciekły, przy okazji depcząc Maćka. Wtedy Tadeusz gwałtownie się podniósł i rzucił się na brata.

- Wylałeś mleko, idioto!

Wtem ojciec podniósł rękę, dając do zrozumienia, że zawody zakończone. 

- Przez was uciekły mi krowy. Żaden z was nie poślubi mojej córki. Zamiast tego macie Madzialenę! - powiedział ojciec, na co Tadeusz rzekł:

-Ee tam, to ja już wolę moją dwustuletnią sąsiadkę.- machnął ręką i sobie poszedł.

-Ja też już wolę wiedźmę.-stwierdził Maciek i też poszedł, ale w stronę domku wiedźmy.

-Zaczekajcie!-wrzasnął ojciec i pobiegł za Tadeuszem. Wtedy Aurelia się rozpłakała, a Madzia próbowała ją pocieszyć. Tymczasem ojciec złapał za uszy obu gagatków i rzucił na kolana przed swoje córy.

- Będziecie się wymieniać. No trudno. Obaj są wasi. Aurelia wyciągnęła sztylet. ,,Nie toleruję takiego bezprawia ojcze". Madzialena poparła siostrę i wyłowiła z krzaków siekierę. Wtedy przyszły Wiedźma i sąsiadka Tadeusza ubrane w suknie ślubne i powiedziały chórem:

- Czas na śluub! - po czym wiedźma wrzuciła ojca do garnka. Aurelia i Madzialena uciekły szukać szczęścia w dolinie truskawek, gdzie domy były w kształcie truskawek. A wiedźma i sąsiadka wraz ze swoimi chłopcami żyli długo i szczęśliwie. Tymczasem nieszczęśliwe siostry. za punkt honoru objęły sobie zwiedzić najpierw świat bliski, a następnie daleki.

Po pięciu miesiącach

Madzialena szła do gospody, gdzie pracowała dzień dnia. Natomiast Aurelia szyła poszwy na zamówienie. Pewnego dnia u Aurelii stawił się dziwny klient - wiedźma. Wiedźma, jak się okazało, rozwiodła się z Maćkiem, albowiem on był magiem eliksirów i próbował wzbudzić w niej miłość eliksirami. Jednak po 2 miesiącach sam wpadł, ponieważ zaczęło brakować mu składników. Dostarczał mi je Tadeusz, ale pokłócili się o to, który ma lepszą żonę. Wygrał Maciek, więc wściekły Tadeusz dał bratu eliksir nienawiści i ten znienawidził wiedźmę. Wtedy zaczął do niej zarywać Tadeusz, dlatego Maciek wysłał Inkwizycję na Wiedźmę, która spaliła ją na stosie, a Tadeusz wtedy opamiętał się. Zapragnął pogodzić się z bratem. Za pomocą Biblii, dlatego wziął ją pod pachę i poszedł do brata, ten jednak był w tak złym stanie, że Tadeusz sprowadził księdza. Ksiądz Lucjan szybko stwierdził, że Maciek jest opętany przez demony. W tym samym czasie do miasteczka przybył ojciec Aurelii i Madzialeny, który niedawno dołączył do inkwizycji, dlatego postanowił spalić Maćka na stosie jednak wiedźma ożyła dzięki eliksirowi życia i rzuciła urok ​Giń Śmieciu ​na wszystkich troje. Madzialena ich pochowała, wtedy zszedł anioł z nieba i ożywił wszystkich, a wiedźmie odebrał magię, ta nawróciła się i została pustelniczką żywiącą się korzonkami i jagodami różnych roślin. Zamieszkała w samym środku puszczy za siedmioma wzgórzami razem z aniołem Michałem, który plotkarzem był od zawsze i pasjonował się dojeniem krów w wolnym czasie, oraz oglądał  NBA (czasem też Gwiezdne wojny jak był sygnał), ... i z tego powodu doszło do rozwodu. A było to tak: Wiedźma telewizor zaczarowała. Trzasło, buchnęło i zgasło...i wtedy było akurat euro, więc mąż się zdenerwował.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki