FANDOM


To Opowiadanie jest autorstwa Kleruśny.


Luke szedł korytarzem, aż doszedł do drzwi frontowych. Otwierając je, słońce poraziło go w oczy. Zasłonił sobie dłonią oczy i ruszył w stronę domu. Starał się unikać okien klas, by któryś z nauczycieli go przypadkiem nie zauważył. Doszedł do furtki. Przechodząc przez nią zdał sobie sprawę, że teraz jest poza szkoła i zawsze może wpaść w czyjeś sidła, np. policji. Ziewnął i ruszył wzdłóż chodnika. Co go zdziwiło bardzo mało aut jeździło ulicą, co bardziej ulica gdzie znajduje się szkoła jest bardzo ruchliwa. Ale gdy któreś z aut przejechało obok niego korzystał z pierwszego-lepszego miejsca na ukrycie się, dzięki temu nikt go nie zauważył. Doszedł na swoją ulicę, a tam rozpętało się prawdziwe piekło. Ruszył prosto, skręcił w lewo i znów w lewo, zobaczył kłębke dymu unoszącą się z nad jego domu. Nie marnował czasu, zaczął biec ku niemu. Ciekawscy sąsiedzi spoglądali to na dom Luke'a, a na samego biegnącego Luke'a. Dostrzegał już karetkę pogotowia, straż pożarną i policję. Obawiał się najgorszego. Karetka już odjeżdzała, straż pożarna powoli już ugasiła dom, a policja dochodziła się kto podpalił ten dom. Gdy pogotowie przejeżdżało obok Luke'a, poczuł, że ktoś trafił w jego serce, bo.... przez okno karetki widział swoich rodziców! 'O mój Boże!' - pomyślał Luke - 'A co jeśli nie przeżyją?' - upadł na kolana i zaniósł się płaczem. Ostatni raz spojrzał na swój płonący dom. Popatrzył w stronę policji i co dziwne rozmawiali z Xanderem. 'Ten szajs zniszczy mi życie!' - krzyknął w duchu Luke i ruszył w stronę policji.

- Przepraszam? - zawołał Luke. Policjanci odwrócili ku niemu głowę. - Co się stało z tym domem? - Xander jakby powiedział po cichu: 'gówno', tak że on jedynie to słyszał.

- Eeee... - zaczął policjant - więc tak ten dom stanął w płomieniach, a ten o to człowiek - wskazał na Xandera - jest podejrzany.

- Nic takiego nie zrobiłem! - upierał się Xander.

- Dziękuje za odpowiedź - odpowiedział Luke i pobiegł w las.

Nie mógł uwierzyć. Kilka razy próbował uderzyć się w policzek, by się zbudzić, ale to jedank nic nie dawało. Gdy wbiegł w głębi lasu usłyszał za sobą głos:

- To nie jest sen, Luke - odwrócił się i ujrzał: Dawida, Petera i profesora Mruedera - Za dwa dni jest koniec roku szkolnego - dopiero się rozpęta się piekło.


by, Allaryk Greyhound

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki