FANDOM


To Opowiadanie jest autorstwa Kleruśny.


Na szczęście pożar nie wyrządził wielkich szkód domowi, a szczególnie rodzicom Luke'a, ale obudził w nim lęk przed nauczycielem Xanderem. Niestety, koniec roku już dzisiaj, więc tak jak Dawid mówił, prawdziwe piekło dopiero się rozpęta. Dzieci szły korytarzem ze swoimi wychowawcami na salę gimnastyczną, gdzie miał się odbyć końcowy apel. Inni wydawali się radośni z końca roku szkolnego a nie którzy nie, szczególnie Luke i jego przyjaciele. Szedł powoli na salę, wiedział, że po apelu stanie się łatwym celem dla Xandera, szczególnie, że z noclegiem u niego będzie krucho. Usiedli przy drabinkach, Luke siedział najbliżej ich. Oparł głowę o jedną z szczebli i zamyślał się. Był bardzo senny, od kilku zdarzeń z Xanderem, w których to zaatakował go podczas snu było dla niego wstrząsem, więc by dać upust Xanderowi by atakował podczas czuwania, nie zasypiał w ogóle. Na początku apelu było przywitanie gromkimi oklaskami i mową dyrektora. Dawid z Peterem też dużo myślał nad wszystkimi zdarzeniami i o Luke'u. Bo w końcu jego przyjaciel jest wystawiony na próbę w przetrwaniu, a przez dwa miesiące, nie wie czy przeżyje. Profesor Xander chodził po szkole dumny jak paw, czym bardziej podsycało nienawiścią Dawida, Luke'a i Petera. Peter myślał nad zaoferowaniem ich dachu nad głową, ale nie wiedział jak to zaakceptuje Dawid, Luke i rodzice Gregów. Profesor Mrueder, zakończył ich rozmyślania pod koniec apelu.

- Chodźcie za mną! - szepnął do nich, gdy inni uczniowie się rozchodzili.

Szli za profesorem. Podążał bardzo zwinnie i szybko, jak na staruszka. Wszyli poza furtkę i ruszyli w stronę lasu. 

- Szybciej! - powtarzał profesor, by zachęcić ich do dalszej wędrówki, a za razem ich pogonić. Po krótkiej wędrówce skręcili w głąb lasu. Mimo środku dnia las wydawał się jakby była noc. Doszli do starego budynku - cały w rysunkach z graffiti, co dawało mu szpetny wygląd. Mrueder pchnął drzwi.

- Wchodźcie. - rzekł do nich. W środku miejsce było jak jakiś grobowieć. Były schody na dół, ta część na pewno nie przypadnie Luke'owi do gustu. Filary były pozłacane.

- Słuchajcie mnie - odezwał się Mrueder - w zaistniałych konsekwencjach, czyli to, że pewne osoby nie mają dachu nad głową - tu lekko kiwnął na Luke - musimy wszyscy razem przez wakacje mieszkać. Tu, obok tego kręgu widnieje dom, taka rudera, która może nam przysporzyć niezłe schronienie. - Teraz lekko uśmiechnął się -  Na dole jest wasza broń. - Uczniowie spojrzeli na siebie zadowoleni. - Tylko nie myślcie, że będziecie jej używać nadaremno. Będziecie jej używać tylko przy ćwiczeniach i przy nagłych okazjach. Zrozumiano? - Przyjaciele kiwnęli głową - Widzę, że już się ściemnia. Dobrze teraz idźcie do swoich pokoi, macie przy drzwiach wywieszone tabliczki w waszymi imieniem. Do jutra, ja jeszcze pójdę założyć ochronę w okół tego terenu, ale nie obiecuje, że to coś da.

- Dobrze, do jutra - powiedział Luke i ruszyli w stronę domu.


by, Allaryk Greyhound

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki